Niedawno minęły święta, większość z nas wypoczęła, wyspała się i objadła. Nie jest łatwo to przyznać, ale silna wola bywa często deficytowa i mało, kto miał jej na tyle, aby pamiętać o linii, gdy na stole pojawiały się karpie, pierogi, ciasta, ciasteczka i wszystkie inne frykasy. Dlatego też większość z nas przeżyła – powtarzający się co roku – szok, gdy nagle w sylwestrowy wieczór nie mogliśmy dopiąć sukienki lub spodni. Jakoś się w końcu udało, choć spora część nocy minęła na wciągniętym brzuchu. Nieważne, jedyne, co się liczy to, że wszystko dobrze się skończyło. Ale czy na pewno?
Read the rest of this entry »