Jeśli czegoś nie ma…

This entry was posted by on poniedziałek, 24 Maj, 2010 at

poczyna zgadzać się z tym zdaniem, jeszcze niedawno traktowaliśmy je jak żart lub wesołe proroctwo, jednak obecnie patrząc na szybkość z jaką nasze codzienne „prawdziwe” życie przenosi się do wirtualnej rzeczywistości, coraz trudniej jest zaprzeczyć takiemu twierdzeniu.
W sieci naprawdę trudno jest już czegoś nie znaleźć. Dekoracje ścienne znajdują się o jedno kliknięcie od zawartości amerykańskiej biblioteki kongresu, serwis motocykli i bajki dla dzieci dzieli jeden link, a tak czółenka jak wycieczkę zagraniczną kupujemy w internecie z równą łatwością co poranne bułki w sklepie na rogu. Czasem nawet sieć okazuje się być tutaj jedynym rozwiązaniem. Prosty przykład – ostatnia prezentacja publiczna Całunu Turyńskiego, bilety wstępu pozwalające zobaczyć ten cudowny, pokazywany jedynie raz na piętnaście lat, można było nabyć jedynie za pośrednictwem internetu. Czyż nie jest to znak naszych czasów? Powoli jednak samu zaczynamy się gubić w przepastnych czeluściach wirtualnego świata, gdzie normalne pojęcia orientacji przestrzennej – jak przód, tył, góra, dół, wschód, zachód, północ czy południe – nie obowiązują. Ilość informacji mieszczących się w światowej sieci jest tak ogromna, że trudno jest czasem wyszukać tę konkretną, o którą nam chodzi, tym bardziej, iż – jak zostało już wspomniane, nie wiemy nawet jak mielibyśmy szukać jej samemu, gdyż przeciętny człowiek nie potrafi wskazać czegoś takiego jak współrzędne danej informacji, jeśli tylko utracony zostanie do niej link, lub też zmieni się nazwa domeny w której została ona umieszczona. Tym samym coraz bardziej i bardziej stajemy się skazani na wyszukiwarki i ich nieznane nam – ani nawet wielu komputerowym specjalistom – parametry wyszukiwania. Kto wie czy w przyszłości sytuacja taka nie okaże się naprawdę groźną? Przecież upraszczając to wszystko może się okazać, że ten kto kontroluje internetowe wyszukiwania ten kontroluje to, co ludzie wiedzą, a zatem w efekcie to jak postępują, co wybierają i jak decydują, gdyż każdy dorosły człowiek swoje opiera na bazie posiadanych informacji, wiedzy i doświadczenia. Wszystko to oczywiście brzmi na razie jak science fiction, jednak czy jeszcze niedawno nie naśmiewaliśmy się z hasła „jeśli czegoś nie ma w internecie, to znaczy, że to coś w ogóle nie istnieje”?

Brak podobnych artykułów.


Leave a Reply