Dlaczego nie śpiewamy kołysanek?
Dzisiaj już niewiele matek i opiekunek (a tym bardziej – niewielu ojców) śpiewa swym dzieciom jakiekolwiek dziecięce piosenki czy kołysanki dla dzieci. Zazwyczaj wynika to w pewnej mierze ze wstydu – rodzice, którzy nie umieją śpiewać, wstydzą się skompromitować przed własnym dzieckiem. Jednakże zapominają oni o tak prostej i oczywistej sprawie, że małe dziecko – noworodek, niemowlę czy nawet kilkulatek – nie oceniają nikogo, nie wyśmiewają, nie szydzą, zatem śpiew rodziców wprawiłby je w zachwyt, a nie – naganę czy szyderstwo. Innym powodem są filmy dla dzieci – rodzice wolą włączyć w telewizji czy komputerze i cieszyć się chwilą „wolności” i „spokoju”. Bowiem w odróżnieniu od bajki w telewizji czy w komputerze, aby śpiewać dziecku kołysankę czy inną dziecięcą piosenkę, rodzic musi wykazać zainteresowanie i zaangażowanie w to, co robi. Słowem, musi poświęcić dziecku czas, a to jest coraz rzadziej spotykane w dzisiejszych czasach. Współczesny rodzic włącza maluchowi bajki i zajmuje się sobą, a nie – własnym dzieckiem. To bardzo smutne i warto byłoby zwracać na to uwagę, ponieważ dzieci, którym rodzice nie poświęcają swego czasu, czują się opuszczone, a w konsekwencji poczucia osamotnienia w dzieciństwie, mogą wyrosnąć na nieszczęśliwych, skłonnych do depresji ludzi dorosłych.
Podobne teksty: