American dream
Znajomy wyjeżdżając za granicę potrafił posługiwać się językiem angielskim na poziomie komunikatywnym. Potrafił porozumieć się, używając mało skomplikowanego słownictwa i układając krótkie zdania. Po prostu sobie radził. Z biegiem czasu i konieczności posługiwania się językiem w pracy, ale również spędzając wieczory ze znajomymi z różnych krajów zauważył, że z coraz większą łatwością idzie mu mówienie i pisanie w obcym języku.
Gdy pojawiła się możliwość nauki poprzez zapisy na kursy dla firm organizowane przez zewnętrzne przedsiębiorstwa zawsze był na szczycie listy chętnych. Uczestnicy takich kursów mogli skorzystać z możliwości dofinansowania znacznej części kosztów szkolenia. Poza tym, kursy językowe są jednymi z bardziej znaczących kursów dla firm, w których się pracuje, szczególnie jeśli pochodzi się z kraju, w którym język urzędowy jest inny niż angielski. Najpierw uczestniczył w nauce języka angielskiego dla średnio zaawansowanych, w późniejszym okresie załapał się na kurs dla zaawansowanych. Teraz, idąc za ciosem uczy się języka technicznego i słownictwa charakterystycznego dla branży, w której specjalizuje się jego firma. Dwa pierwsze kursy ukończył z wyróżnieniem, które pomogło mu na szybki awans i znaczną podwyżkę wynagrodzenia. Po ukończeniu tego trzeciego będzie miał szansę na zdobycie stanowiska kierowniczego niższego stopnia. Myślę, że ludzi takich jak on jest nie wielu.
Tylko pozazdrościć samozaparcia i chęci nauki. Teraz jest spokojny i chwil pod niebiosa organizowane kursy dla firm zajmujących się zatrudnianiem głównie obcokrajowców.
Podobne teksty: